Interesy kupującego i sprzedającego mieszkanie są ze swojej natury sprzeczne, bo pierwszy chce nabyć nieruchomość jak najtaniej, drugi zaś – sprzedać jak najdrożej. Jak negocjować cenę mieszkania na rynku wtórnym, aby obie strony z zadowoleniem sfinalizowały transakcję?

Zakup mieszkania to duża inwestycja, przez wiele osób podejmowana raz na całe życie. Nic więc dziwnego, że wielu kupujących jest skłonnych dopłacić więcej (o ile mogą sobie na to pozwolić) i nabyć nieruchomość bliższą ich wyobrażeniom, zamiast iść na niechciane kompromisy. Warto jednak pamiętać, że zanim zaczniemy starać się o większy kredyt lub sięgać głębiej do kieszeni po „żelazną rezerwę”, można negocjować cenę mieszkania. Na rynku wtórnym, gdzie sprzedający jest zazwyczaj osobą prywatną (w mniejszym stopniu niż deweloper przyzwyczajoną do próby zbijania ceny) szanse na obniżenie kosztów inwestycji są naprawdę spore. Warto jednak do takich rozmów odpowiednio się przygotować. Podpowiadamy, jak negocjować cenę mieszkania na rynku wtórnym, aby osiągnąć zamierzony cel, a jednocześnie zaoszczędzić sobie stresu i niepotrzebnych nerwów.

Jak negocjować cenę mieszkania na rynku wtórnym

Do negocjacji ceny mieszkania na rynku wtórnym trzeba podejść z odpowiednim nastawieniem, pamiętając o tym, że – inaczej niż deweloper – osoba sprzedająca swoją prywatną nieruchomość ma do niej zazwyczaj stosunek sentymentalny i zależy jej na tym, aby dom lub mieszkanie trafiło w dobre ręce. Warto więc w negocjacjach obrać przyjazną postawę zamiast agresywnego i zaczepnego tonu. Nie oznacza to jednak, że jako kupującym nie wolno nam punktować mankamentów nieruchomości. Wręcz przeciwnie – to właśnie one mogą stać się podstawą do obniżenia ceny! Jakie asy trzeba mieć w rękawie? Przede wszystkim podczas oglądania nieruchomości warto zwrócić uwagę na kwestie, które uznać można za wady danego lokalu: krzywa podłoga, cieknący kran, wymagająca wymiany stolarka okienna, a nawet niezbyt atrakcyjna lokalizacja (bliskość ruchliwej arterii, odległość od przystanków komunikacji miejskiej), brak miejsca parkingowego czy zaniedbana klatka schodowa.
Planując negocjację ceny mieszkania na rynku wtórnym trzeba też sprawdzić ceny nieruchomości o porównywalnym standardzie i metrażu, które znajdują się w okolicy. Pokazanie sprzedającemu, że w podobnej lokalizacji można kupić mieszkania, których właściciele za tę samą cenę proponują więcej jest trudnym do zbicia argumentem. Ponadto, jeśli mamy alternatywę w postaci innych nieruchomości, które pod pewnymi względami są gorsze, ale wciąż dla nas atrakcyjne, to mniej będziemy skłonni do tego, aby przepłacać i uparcie trzymać się tylko jednej oferty.

Upór, emocje i czas – co pomoże, co przeszkodzi

Odpowiadając na pytanie o to, jak negocjować cenę mieszkania na rynku wtórnym warto uświadomić sobie, że oprócz argumentów merytorycznych, niemałą rolę podczas rozmów ze sprzedającym grają też kwestie pozamerytoryczne – odpowiednie podejście, wyciszenie emocji, umiejętność wyczucia momentu, w którym nie należy dalej „przeciągać struny”, bo zniechęcony sprzedający zaczyna mieć nas zwyczajnie dość.
Stworzenie przyjaznej atmosfery sprzyja negocjacjom z pewnością bardziej niż wojownicze nastawienie, bo otwiera pole do dyskusji. Nie znaczy to jednak, że nie opłaca się być upartym! Wytrwałe dążenie do tego, aby osiągnąć sukces podczas negocjowania ceny mieszkania na rynku wtórnym może doprowadzić sprzedającego do wniosku, że transakcję warto wreszcie sfinalizować lub zwyczajnie da się on przekonać, że żądana kwota jest zbyt wysoka. Ważne jednak, by spróbować wybadać, na ile zależy mu na szybkiej sprzedaży i zerknąć, jak długo ogłoszenie „wisi” już w sieci. Może okazać się, że ktoś chce szybko sprzedać dom czy mieszkanie, ale przedłużyć termin jego przekazania. Często sprzedający obawiają się też samej przeprowadzki i konieczności organizowania transportu czy sprzątania zagraconej piwnicy. Zaproponowanie pomocy przy organizacji tych czynności lub gotowość na wydłużenie terminu przekazania nieruchomości to doskonałe argumenty do tego, aby zbić cenę.

I wreszcie – last but not least – uważnie słuchajmy sprzedającego. Tylko w ten sposób będziemy wiedzieć, ile czasu jest na negocjacje i zorientujemy się, czy osoba, która sprzedaje nieruchomość, ma do niej sentymentalny stosunek. Dzięki temu lepiej też zrozumiemy, skąd wzięła się zaproponowana cena. Jeśli będziemy uważnie słuchać i przygotujemy mocne argumenty, to może okazać się, że każda ze stron zakończy negocjację ceny mieszkania na rynku wtórnym z zadowoleniem i poczuciem, że transakcja zakończyła się dokładnie po jego myśli.



11 lutego 2022
MARCHLEWICZ NIERUCHOMOŚCI
|
ul. Grudziądzka 10-12 lok. 15, Toruń
|
Tel. 731 030 030
|
Polityka prywatności
projekt i wykonanie
Projektowanie grafiki